Wiersz XII - Cisza



Głucha cisza
Wtem urywany szloch
Kilka łez pada bezgłośnie na stół
A potem nic.

Sza
Nikt nawet nie drgnie
Przeraźliwy wrzask
A potem nic.

Cii
Jedyne co słychać, to gonitwę myśli
I czyjeś przyspieszone bicie serca.
A potem nic.

Milczenie
Nikt nie zamierza się odezwać
Ktoś wyje, prosi, błaga
A potem nic.

Staje czas
Jedno tylko wiadomo na pewno
Czasami
Cisza jest gorsza niż krzyk.

_________________

No, kolejny do kolekcji znalezionych dzisiaj. Życzę smacznego :P

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Opowiadanie I - Tak chciałby ją zapamiętać – roześmianą, w sukience z balu szóstoklasisty i koczku na głowie...

01.01.2013 i Opowiadanie III

Wiersz I - Bądź po prostu sobą